ROZKROK TYSIĄC DZIEWIĘĆSET DZIEWIĘĆDZIESIĄTY DRUGI
Ryłkołak miał tylko jednego ojca. Był nim ówczesny
dyrektor programowy - Jacek Sobala.
Byli ze sobą bardzo blisko, tak blisko, że niemalże ocierali się nosami.
Zapach spoconych pachwin wypełniał tak szczelnie ich spodnie, że wszyscy
byli przekonani, że między nimi musiało coś być, coś zaiskrzyć.
Ryłkołak nawet nie udawał, że nie zauważa szemrzących kamer umieszczonych
podczas jego audycji pod stołem na wysokości siedziska. Audycji, która
rozwijała się uzbrojonym tasiemcem, niszczącym poczucie moralności, patriotyzmu,
religijności w komórkach mózgowych słuchaczy. Powoli zaczęto o nim mówić
i wytykać go palcami.
Toczeni metalowym bakcylem młodzieńcy obojga płci zaczęli wynosić imię
Ryłkołaka pod prowizoryczne niebiosa zrobione z niepewnych suchości podpasek.
Z jego warg co 6 i jeden dzień wypływał gnilny swąd bezbożych zmyśli,
ubity dźwiękami instrumentarium wielonarodowych żywych trupów. Walił syfem
odgórnie i wodził zaropiałym spojrzeniem w ślad za palcem grzebalcem, który
co rusz znikał w przepastnych pochwach i odbytach słuchaczy przychodzących
po poradę.
Wyśmiewywał modlitwy i rozpoczynał bitwy ze Złem na sztandarach.
Tłumaczył mamrocząc, że jest bogiem, dlatego jego słowa są tak niezrozumiałe,
chore, idiotyczne i iluzoryczne.
Przelewał swoją krew, raniąc się tępymi narzędziami, krzyczał i charczał,
warczał i smarczał, chyba nie zdając sobie sprawy, że tak programów
radiowych się nie prowadzi i że wkrótce to się dla niego dobrze skończy.
Niestety nie! On chyba musiał dokładnie opanować trajektorie ludzkich
zmyśli, bowiem wszyscy twierdzili, że jego program podoba się!
Na dodatek oddano mu w sprośne ręce prace przygotowawcze i prowadzenie
programu promującego wejście do kin filmu "Pump up the Volume!" (Więcej
czadu!).
Zawładnąwszy eterem stacji radiowej późnym wieczorem 24. kwietnia Ryłkołak
dał popis swojej "erudycji".
Przeklął swoich rodziców i rodzinę, zmieszał z błotem nauczycieli,
ośmieszył istytucję państwa i polityków, płakał, krzyczał, ryczał, rechotał,
bulwersował wszechobecnym w jego języku seksem i wreszcie zwabił do studia
dziewczynę, której cudem nie udało mu się zmusić do uprawiania nierządu!
Tego już było za wiele!!
Współtwórcy Radia OVERGROUND coraz częściej nie chcieli być identyfikowani
z programem prowadzonym przez kogoś tak nieodpowiedzialnego, jak Ryłkołak.
Spotkania i rozmowy nie przyniosły żadnych rezultatów.
Trudno więc się dziwić, że część z nich odeszła. Jeszcze trudniej jest
zrozumieć, dlaczego jego obecność wciąż tolerowano? Nakazano mu jedynie
zacząć łapać na bajer nadzianych frajerów.
W swej naiwności chyba jeszcze myśleli, że Ryłkołak to jednak nie potrafi
się prostutuować.
On jednak po raz kolejny postawił im kołki w gardłach i rozwarł jadaczki.
Doprowadził nawet do tego, że Radio OVERGROUND, chyba jako jedyny w
historii młodzieżowy program radiowy w Polsce, miało swoją kilkutygodniową
reklamę na dwóch tramwajach jeżdżących po ulicach Warwsiowy.
Ten facet przeginał, jak mógł.
W swojej głupocie prześcignął nawet swój proces trawienia zmyśli, bowiem
udało mu się - chyba bodajże pierwszemu na tym padole - użyć na antenie
w oficjalnej korespondencji z festiwalu w Jarocinie sformułowania "zajebisty"!
Dlatego kiedyś wreszcie ktoś musiał powiedzieć "Dość!".
I powiedział.
Był to zawiadowca stacji - Paweł Piszczek - który z dniem trzynastym
grudnia zlikwidował Radio OVERGROUND z anteny Radia "ESKA". Nie pomogły
płacze, błagania. Nie pomogły prośby o obrzezanie w celu zmiany głosu włosów,
ani żądania natychmiastowej spłaty rat za wynajem organów wewnętrznych.
Zgodził się jedynie na obecność członków Radia OVERGROUND przez 6 i
jeden dzień w radiu w godzinach, kiedy było ono kiedyś emitowane, w celu
pożegnania się z dzwoniącymi do pożaru zgniłkami. Jednak ta zabawa trwała
tylko dwa dni, bowiem Ryłkołak wpadł na idiotyczny w swej zjadliwości pomysł,
by wykorzystać radiowy osprzęt telefoniczny do powiadomienia mediów o mało
przecież istotnym fakcie likwidacji programu. Kiedy więc do dyrekcji zaczęły
spływać pytania dotyczące zasadności likwidacji Radia OVERGROUND szybko
wydano wreszcie zakaz wpuszczania na teren radia Ryłkołaka i jego kolegów.
(Zobaczysz go TU)
Tak zamyka się wieko historii nad trupem Radia OVERGROUND - kolejnego
projektu, zniszczonego i wykorzystanego do niecnych Ryłkołaczych celów.
Nad trumną, podczas jej spuszczania na dno dołu kloacznego, zebrały
się tłumnie tłumy jego antenowych gości i przyjaciół.
Wśród grupy - przybywającej wkrótce potem na mogiłę Ryłkołaka -
najbardziej go klnących i opluwających byli (w porządku analfabetycznym):
- w sryczniu (7, 17, 21, 28):
MONSTROSITY (US)
Vicious mental Thirst
Burden of Evil
Horror Infinity
MASTER (US)
What Kind of god?
Catitudinarian
DARK THRONE (N)
In the Shadow of the Horns
AUTOPSY (US)
Keeper of Decay
PUNGENT STENCH (A)
Games of Humilation
GRAVE (S)
Deformed
For your god
Haunted
Hating Life
MORBID ANGEL (US)
Invocation
Chapel of Ghouls
M.O.D. (US)
Gross Missconduct
Satan's Cronies
NOCTURNUS (GB)
Lake of Fire
Andromeda Stain
Undead Journey
Visions from beyond the
Grave
PAINKILLER (US)
Scud Attack
Deadly obstacle Collage
Damage to the Mask
Guts of a Virgin
Handjob
VIO-GRESSION (US)
Choirs of Loudun
Nothing
Fragmented Carcass
Transmigration
Puritan Flames
Winds of Death
- w glutym (4, 11, 18, 25):
SUFFOCATION (US)
Habitual Infamy
Reincremation
PESTILENCE (NL)
The Secrecies of Horror
Bitterness
Twisted Truth
Darkening
Last Souls
Blood
Land of Tears
CARNAGE (S)
Blasphemies of the Flesh
Malignant Epitaph
Deranged from Blood
SKELETAL EARTH (US)
You're the Subject
Third world Vacation
Fat Maggot
Even the Water reeks
DEATH (US)
Together as one
Secret Face
Lack of Comprehension
IMMOLATION (US)
Dawn of Possession
Those left behind
Infernal Decadence
No Forgiveness
ASPHYX (NL)
Crush the Cenotaph
Rite of Shades
The Crusher
DESPAIR (D)
Burnt out Souls
Son of the Wild
- w smarcu (3, 10, 17, 24, 31):
HEXX (US)
The Last Step
Birds of Prey
Blood Hunter
RIPPING CORPSE (US)
Sweetness
Dreaming with the Dead
Anti-god
PANDEMONIUM (PL) pozwolił na oralne zabawy z Zuberem oraz kilka numerów
z nowej srajtaśmy "Devilri"
PASCAL (PL) zezwolił na analne wiercenia z Krisem oraz dwa numerki
z nowej srajtaśmy "Collection of Destroyed Brains"
NUCLEAR ASSAULT (US)
Stop Wait Think
Hypocrisy
Sign of Blood
CELTIC FROST (US)
A Descent to Babylon
Journey into Fear
Under Apollyon's Sun
EXCITER (CAN)
Rain of Terror
The second Coming
A.R.G. (SF)
Died for what
In the Depths of Sanity
CONFESSOR (US)
Alone
Condamned
Suffer
- w kurwietniu (7, 14, 21, 28):
SINISTER (NL)
Compulsory Resignation
Corridors to the Abyss
Putrefying Remains
Epoch of Denial
DISHARMONIC ORCHESTRA (A)
Perishing Passion
A mental Sequence
Addicted Seas with missing
Pleasure
OBITUARY (US)
Back to one
Dead Silence
SPARAGMOS (PL) miotał parę kawałów - dokładnie trzy - mięcha z drugiego
demo "Invitation from Host of Wrath"
- w majcu (5, 12, 19, 26):
INVOCATOR (DK)
Inner Contrarieties
Alterations
Occurrence concealed
GWAR (US)
Ham to the Bone
Gor-Gor
Blimey
DEAD INFECTION (PL) wymiocił kawałkami - dokładnie czterema - z drugiej
srajtaśmy "Start Human Slaughter"
GWAR (US)
Crack in the Egg
The morality Squad
GORGUTS (US)
Drifting Remains
Hematological Allergy
Inoculated Life
EXHORDER (US)
Un-Born Again
The Truth
The Law
Incontinence
PANTERA (US)
Fucking Hostile
This Love
Rise
UNLEASHED (S)
And the Laughter has died
Unleashed
Violent Ecstasy
- w oszczerwcu (2, 9, 16, 23, 30):
ASSASSIN (D)
Abstract War
Baka
Strange World
RISK (D)
Turn back to Ecstasy
Armageddon Fight back
NAPALM DEATH (GB)
I Obstain
Dementia Access
Christening of the Blind
The World keeps turning
Sick And tired
Malignant Trait
NUCLEAR DEATH (PL) padł wraz z truchłem - w liczbie czterech - ofiar
kasetonu "Freedom?"
MESSIAH (CH)
Choir of Horrors
Akasha Chronicle
Weeping Willow
IRON MAIDEN (GB)
Be Quick or be Dead
From here to Eternity
BATHOMET (US)
Vile Reminiscence
Boiled in Blood
Age of Plague
Infection of Death
TRIBULATION (S)
Born Bizzare
My World is Different
Rise of Prejudice
DARK THRONE (N)
Kathaarian Life Code
In the Shadow of the Horns
Paragon Belial
C.I.A. (US)
Extinction
Natas
In the Red
- w chlipcu (7, 14, 21, 28):
PARADISE LOST (GB)
The Word made Flesh
As I die
Embraced
IMPERATOR (PL) zezwalił na polizanie - dokładnie cztery razy - jego
odchodów umieszczonych na płycie nagrobowej "Time Before Time"
ATROCITY (US)
Pol Pot
Unpure to christ
Confined
Delerium Tremens
Let the Killing begin
Waste the good Suffering
Winds of Famine
In Protest of what?
False Front
PITCH SHIFTER (GB)
Landfill
Brutal Cancroid
Gravid Rage
D.V.C. (US)
Cannabistic Torqulation
Ash
Tallow
Bow of Mortis
GARDEN OF WORM (PL) powaliło - po pięciokroć - na kolana swoją epupeją
"Extra Sensorial Perceptions"
GUARDIAN (PL)
'Cos He wanted this
CHRIST AGONY (PL)
Prophetical pt.3
SCHIZMATIC (PL)
Inheritance of Hate
DEAD INFECTION (PL)
Rip it
VADER (PL)
One Step to Salvation
Crucified one
- w sieropniu (4, 11, 25):
UNLEASHED (S)
Crush the Skull
Bloodbath
Land of Ice
SCORN (US)
Lick forever Dog
On Ice
BRUTAL TRUTH (US)
Birth of Ignorance
Stench of Prophet
Ill Neglect
Denial of Existence
Regression-Progression
Collateral Damage
NON-FICTION (US)
Put it off
Not a Part of your Life
I hate to tell You
DISHARMONIC ORCHESTRA (A)
A mental Sequence
DISMEMBER (S)
I wish You Hell
ASSORTED HEAP (D)
Terrorized Brains
Grave new World
- we wrzeszczniu (8, 15, 22, 29):
SODOM (D)
Body Parts
Skinned alive
One Step over the Line
Deadline
AVERSION (US)
Hung
Criminal
PUNGENT STENCH (A)
Suspended Animation
DEFECATION (US/GB)
Popular Belief
GRAVE (S)
Eroded Putrefaction remains
Haunted
D.V.C. (US)
Mortal Constrictor
SOLSTICE (US)
Transmogrified
Cleansed of Impurity
Eternal Waking
Survival Reaction
INCUBATOR (D)
Thinking green, believe
in grey
Prisons of Gore
Raped by a Stranger
Identitat
Stones enter controlled
Departement
ETERNAL DIRGE (D)
Blind idiot god
The Descendence within
We are the Dead
Sinusitis Maxillaris
INCEST (PL) zwalił na kolana torsjami po spożyciu na surowo czterech
kawałów "Moriar"
ACID DRINKERS (PL) aż czterokrotnie odsłonił swoje intymne miejsca
podczas występku zwanego "Strip-Tease"
- w piździerniku (6, 13, 20, 27):
ACCESSORY (D)
Rational Decline
The Fall of the Wise
Long forgotten Place
Kissing the Dead
SEANCE (S)
Who will be dead
Reincarnage
Haunted
Fornever laid to Rest
LAWNMOWER DETH (GB)
Urban Surfer 125
A is for Asswipe
Sorrow
Goldfish Podge
R.F. Potts
Wormy Eyes
Be Scene, not heard
Egg Sandwich
NON-FICTION (US)
Reason to live
Preface
In the Know
Peaked
A million Tears ago
INCANTATION (US)
Golgotha
Devoured Death
Blasphemous Cremation
Rotting spiritual Embodiment
Unholy Massacre
- w glistopadzie (3, 10, 17, 24, 31):
AUTOPSY (US)
Pus'n'Rot
INCANTATION (US)
Immortal Cessation
BRUTALITY (US)
Cryptorium
MACABRE (US)
Exhumer
GOREFEST (NL)
The glorious Dead
SINISTER (NL)
Putrefying Remains
ASPHYX (NL)
Last one on Earth
EYE HATE GOD (US)
Left to starve
TIAMAT (S)
The Scapegoat
COMECON (S)
Ulcer
CRO-MAGS (US)
See the Signs
Eyes of Tomorrow
The other Size of Madness
MUCKY PUP (US)
Freakin' at the Peepshow
Understand
I am
Summertime
MORTIFICATION (US)
Eternal Lamentation
Raise the Chalice
Scrolls of the Megilloth
Death Requiem
MASSACRE (US)
Warhead
CADAVER (S)
Into the Outside
PITCH SHIFTER (GB)
Deconstruction
RESURRECTION (US)
Rage within
FETISH 69 (A)
Stomach Tuner
AFFLICTED (S)
Tidings from the blue Sphere
SAMAEL (CH)
Blood Ritual
GOREFEST (NL)
Second Face
Reality - When You die
Get a Life
False
- w srudniu (8):
AT THE GATES (S)
The Red in the Sky is ours
The Season to come
Kingdom gone
Claws of laughter Dead
City of screaming Statues
Potem nastał trzynasty dzień grudnia i koniec Radia OVERGROUND.
Również legendarny klub "Fugazi Music Pub" został zmieciony z powierzchni
skorupy bardzo silnym huchem o ekonomiczno-mafijno-policyjnym posmaku.
Zima przyszła naga do jego komórki mózgowej, przypominając o opłatach
za współżycie z kim popadnie. Brak odpowiednich dokumentów zmusił Ryłkołaka
do poszukiwań partnera. Okazało się to nie takie łatwe, jak to pokazują
w trelenowelach. Zdesperowany do granic objętości własnych wymion wdał
się bezwiednie w niebezpieczny związek z Mariuszem Kmiołkiem - właścicielem
gangencji "Thrash'em All". Mariusz nie był jednak poligamistą, stąd wkrótce
potem, gdy na Ryłkołackich narządach pojawiły się krosty i liszaje,
a forsy na wenerologa nie było, odszedł bez dania racji i trzaskania drzwiami.
Następnie - nie pamiętając danej mu nauczki - skuszony nazwą wdał się w
fascynujący prymitywizmem i skostniałą biurwokracją romans z prawiczkiem
o budującej nazwie "Nowy Świat". Wiosną i latem udało się odwalić 8 numerków
i... odwalić kitę.
Wkrótce potem, wiedziony zasmarkanym nosem, trafił na dziewicze miejsce
zwane ropotocznie "Music Globe", gdzie w maju zrobił jeden jedyny skok
w bok!
Wycieńczony brakiem nasienia w swoim organizmie zaczął szukać ofiary
na chybił-trafił. I sparzył się! Bowiem próby spółkowania ze "Sztandarem
Młodych" nie dały żadnych rezultatów, mimo kilku spotkań w atmosferze,
a jakże, i przy muzyce.
Nie widząc wyjścia z sytuacji bez wejścia rzucił się pod nogi pierwszemu
gorszemu fotografowi - zwanemu Andrzejem Krawczykiem - z błagalną propozycją
płatnej koopulacji przy redakcji rodzinnego albumu festiwalowego miasteczka
"Jarockin".
Udało mu się!
Wzmocniony somatycznie i psychicznie zerwał wkrótce potem ostatecznie
swój romans z "Tylko Rockiem".