Miłosne Wersety
sł./muz. Ryłkołak



 

1. Chociaż dziewcząt znałem wiele,
z tą poznałem się w kościele.
Wielka dupa, kacze nogi,
stęchły oddech, strój ubogi.

Ref.
Miłosne wersety dla mej Marioli
wyśpiewać z całej siły chcę,
gdy jednak przyjdzie okazać mi męskość
zamiast wzwodu - czerwienię się!
 

2. Cycki miała tak nabrzmiałe,
że myślałem, że się zwalę.
Powiedziałem, że jej pragnę.
Ona - żebym kupił wiagrę.

Ref.

3. Wzięła potem mnie za rękę
i włożyła pod sukienkę,
odchyliła majtek spód,
ukazując martwy płód.

Ref.

4. Nie lubiła się myć często,
stąd pachniała potem gęsto.
Gaci wcale nie zmieniała,
papieru, podpasek nie używała.

Ref.

5. Pije dużo, lubi palić,
każe swoje wdzięki chwalić.
A gdy na mnie się uwali
bez krępacji bąki wali!

Ref.

6. Kiedy jej się piwo beknie
słychać to na metrów dwieście.
A gdy pójdzie zrobić kupę
wszyscy wokół leżą trupem.

Ref.

7. Seks kochała ponad miarę,
stąd ogromną miała szparę.
Uwielbiała parzyć się,
gdy jej okres zaczął się.

Ref.

8. Smarowała ciało krwią,
ja zlizywać miałem ją.
[Potem] zasapana jak parowóz
ciągła mego stercza w wąwóz.

Ref.

9. Wreszcie jej piękna prysł czar
i zamienił me życie w koszmar,
bo wyborny smak jej łechtaczki
był już znany wszystkim z naszej paczki.

10. A ona przecież nie była temu winna,
zawsze taka nieskalanie dziecinna.
By więc uchronić ją przed brudem przyszłości
porąbałem ją na kawałki, oskrobując do gołych kości.

11. Zapach śmierci, zapach krwi,
zapach zgniłych wnętrzności.
Zapach mózgu, zapach nóg
to rozkładu cudny smród.

O, Mariolo
 
Kocham cię, moja jedyna!
Bez ciebie wytrysku ni mam,
została mi tylko twoja wagina,
w niej mogę swój smutek przetrzymać!



 

/ten niewątpliwy przebój został zarejestrowany na potrzeby wydawnictwa "Ryłkołak Horror Show vol.66"/