VITAL REMAINS
Forever Underground
Osmose
Gdy przychodzi zmrok
A słońce umiera
Wiatr zagania chmury
Krew z horyzontu ściera
Nadszedł czas zemsty - Tysiąclecia Szatana
Długo-, długooczekiwane wyzwanie
Dla Twych Synów, o Panie!
Poprowadzisz Ich pod osłoną nocy
A zjednoczone hordy będziesz miał w mocy
Przelejesz krew tysięcy wiernych
Torturuj, gwałć, zarzynaj - acz nie jesteś miłosierny!
Ja będę czekać dozgonnie
Na Twój powrót w Koronie
Władcy Czarnego Wszechświata
Ze ścierwem boskim u pasa
Wrócisz, spragnione oczy me
Ujrzą ślepia Twe
Usta krzykną: Dobyj Miecza Swego
Ma pochwa wchłonie Go!
Będziesz mógł torturować mnie
Spijać me soki i oddawać Swe
Będziesz mógł rżnąc i gwałcić mnie
W każdą mą dziurkę wpuszczę Cię!
Chcę zakwitnąć u Twych ratek
Jęczeć i skamleć w ekstazie
Chcę wypełnić się tą trucizną
Bo jestem Twoją na wieki
(nawet jeśli jestem mężczyzną).
/wersety pochodzą z tomiku "Ryłkołak" - "Morbid Noizz" nr ?/1998r./