NAZXUL
Totem
Vampire
"Nadchodzą!"
"Nie ma ucieczki!!"
"Gdzie jest Bóg, czy nas obroni?!?" - srały ze strachu gazety, choć
to one przecież służa za papier do podtarcia wylotu zagniewanych arterii
jelitowych.
Istotnie.
Ratunku szukać nie było sensu nawet w kościele.
Prawie dwadzieścia setek lat po strasznym Ar(r)mag(g)ed(d)onie przybyła,
w rejony zamieszkałe przez podludzi i przeklęte zgniłki, horda osmolonych
dusz i odbytów - Nazxul - przynosząc septyczną śmierć, potworne męki, szczęk
broni czarnej, żężenie koni, ogólne zniszczenie i nocne moczenie.
Armia terroru pod wodzą pięciu rogów pentagramu wyruszyła z jąder ałStralopitekji
we wszystkie 6 stron zaświata, pozostawiając za sobą trupy pokonanych,
rozedrgane sromy zgwałconych i obijające się prośby o litość.
Byli, jak jeden wąż w kieszeni, jak wszystkie palce lewej pięści, miażdżącej
wszelkie oznaki chrześcijańskiego, prawego pożycia:
ADRIAN - Atakował z przodu i z tyłu, skręcając bezlitośnie wydłubane
trzewia wrogów w 6-tki;
LACHLAN - Lał czarnym moczem na śmiertelne rany swych przeciwników,
skracając ich konwulsje w skończoność;
DALIBOR - Darł na pasy niebezpieczeństwa ciała uzbrojone w sikawkę,
a Dupczył te bezbronne, aż do momentu pęknięcia na skutek przepełnienia
nektarem;
STEVE - Siekał, Smarkał i charkał, Strzykał krwią zdobytych dziewic
na mury i ściany domów publicznych, pozostawiając wyrazy niewdzięczności
dla potomków potomnych tych pomordowanych;
GREG - Grzmiał z góry i z dołu, zatruwając okolice i okolicznych mieszczańców
unoszącym sie nisko fetorem paszczowym oraz pełzającym wysoko gazem z szerokiej
gamy podkołdrzanych.
Dziewięć miesięcy ciągłych, krwawych i bezlizatosnych rozbojów.
Aż dziewięć zwycięskich bitew, podczas których chóralne śpiewy odbijały
się niestrawnym echem, pozostającym przy życiu pobitym narodom zaświata.
Jeden z przygodnych pismaków zanotował i opublikował wersety budzące
grozę, odrazę, rozchylenie lub zaciśnięcie warg oraz wzmożone modlitwy:
"Rozpieprzysz Jasności skorupę,
Mrokiem zgwałcisz Jej dupę.
Niech krzyczy czerwienią Nienawiść przeklęta,
To nadszedł wreszcie koniec Jej wartości i piękna!!"
Hej, jeszcze wolne narody!
Badźcie gotowe oddać się w niewolę Nazxulowi!
Już wkrótce najadą was cuchnącym okrzykiem tysięcy gardeł: "Iconoclast"!
/wersety pochodzą z tomiku "Ryłkołak" - "Morbid Noizz" nr ?/1998r./