LORD KAOS
Thorns Of Impurity
Warhead




Ausralopiteckie bałwany i prostacy z bożej łaski wołają o pomsze do nieba, o sąd ostateczny bez obrony życia napoczętego, na bluźniercy boskiego dogmatu zwanego Lord Kaos.
Boć nikt inny, tylko On, powstał mniej niż 666x2 zachodów nazad, pierw jako pięciokant, a po 6-ciu bezkrwawych miesiączkach ostał się jako czwórka żołędna (a nie winna, jak to sugerują sraki masowego przekazu) z automatem wibrującym w dłoniach dotychczasowego barda imieniem Astennu.
Nie czekając dłużej niż cysterna z szambem w korku, Lord Kaos, ruszył na podbój dusz czystych, jak woda kranowa, czyniąc Zło dobru na opak, zmieniając:
bieg jałowy histerii,
strony zaświata,
kościoły w popioły,
spanie w kochanie,
sranie w manię
i tampony w nieodświeżonym płynem do płukania warg kroczu!

Demonstrancja "Path To My Funeral Light", która odbyła się 6x6x6 zmroków od chwili poczęcia przyniosła nowe oszczekiwania i rozsiania. Nie wytrzymał napięcia gumki klawisz, karmelkując pozostałych zgniłków w trójcy prześniętej, zaś rodzima armia cieni Warhead podesłała cyrograf, wiążący psubraci wężem gordyjskim mocniej, niźli sznur szyję topielca.

Na sabat "Thorns Of Impurity" - Incubus, Lord Of Night Summoning i Astennu - wybrali sobie odludne i przerażające miejsce w I Wank Hard Studios, w porze tzw. Swąt Bezbożego Najedzenia. Nocą, gdy temperatura zewnętrzna gwałtownie spadła do +30°C - paląc w kominku choinką (sztuczną), kolędnikami (z czerwonymi nosami), prezentami (nie prezerwatywami), mikołajem, dziadem mrozem (to chyba jakaś była rodzina?) a nawet zabłąkanym duchownym po kolędzie (a to kto?) - wydalili z siebie wszystklo, wychwalając przy okazji:
nieczystość,
lodowatość,
śmierć aniołów,
mrok,
dziewiczą ofiarę,
wicher,
smutek
oraz lasy, jeziora, demony, bestie i księżyc wyobraźni.

Ten obraz pozostanie na długo w pamięci sąsiadów, którzy doświadczyli jego działania w Ausralopitekji.
W Ł-ropie, mimo nieudanej próby przeniesienia go przez Head Not Found, nic nie powstrzyma już hord śmiertelzgniłków, zrzucających okowy chrześcijańskich przykazań i depczących ciała jego zakłamanych wyznawców i piewców.
 

/wersety pochodzą z tomiku "Ryłkołak" - "Morbid Noizz" nr ?/1998r./