GORE BEYOND NECROPSY
Noise-A-Go Go!!!
Relapse




Po rozpiździelniku, jaki miał miejsce podczas scysji nagraniowej "Rectal Anarchy" z Masami Akitą vel MERZBOWem, rozdzielnopłciowi Japońszczycy znowu toczą ropę ze swoich ohydnych i wulgarnych rur, dziur i zwojów mózgowych. Przez nikogo nie cenzurowani anatemidą, obdarciem siury ze skóry czy choćby spaleniem żywą pochodnią, nie bawią się w żadne duperele, typu parental-srental advisory, explicit contents, lyrics czy photos.
Już na starcie walą po oczach gołymi zdjęciami zdeformowanych noworodków, by potem powalać smrodem pięćdziesięciu trzech odsłon narodowych problemów, trapiących japońszczyckich młodocianych piratów.
Co pewien czas, serenadę zgniłości przerywa zakazany wstęp, by całość zakończyć nieudanym występem. Non stop słychać ryki, jęki i kakofoniczne grindgorowe dźwięki, poprzetykane słowotwórczą posoką (bezwstydnie okazaną drukiem wewnątrz).
Ponad dwadzieścia cztery minuty doustnego walenia gównem, popaćkanym kwasem lub krwią i jakimś śmierdzącym syfem, dobywającym się najczęściej z ludzkiej dziury w dupie czy męskiego fiuta. Wszystko w atmosferze trupich wybroczyn, zapachu piardów i trzasku pękających strupów i hemoroidów. Masowa rzeźnia ludzkich brudów, pełna rzygów, szczyn, gilów, spermy i krwi, torturuje nowotworem, wnikającym tak łatwo w nasze chore czaszki, jak obśliniony palec w wilgotną pochwę.

Czy ktoś wreszcie powstrzyma ten zalew pornografii fonograficznej!?!
My, Polacy, musimy znowu stać się przykładem dla innych!
Czyli udawajmy, że jesteśmy przeciw, by w smrodku domowego wychodka ciągnąć, wiercić lub grzebać sobie do woli.
 

/wersety pochodzą z tomiku "Ryłkołak" - Morbid Noizz nr 2 lub 5/1998r./