Jedno krótkie "eee" pod koniec lutego 1998 rozpoczęło II Niepospolite
Naruszenie Wyznania na wszystkich kontynentach zaświata. Armia ANGEL CORPSE,
z pomocą machiny wojennej Osmose i pomniejszych punktów naporu, rozpoczęła
eksterminację wierzących.
Z chrzęstem ruszyły gąsiennice zniszczenia, skrzydła wzbiły w niebo
tumany mroku zaciemniając słońce, płetwy rozcięły krwawo błękit wód a ratki,
rogi, języki i inne oręże najeźdźców skrzyły sie niespotykaną ostrością.
Pociski nienawiści i bomby odorowe rozrzedziły napotkane ośrodki wiary,
by ogień piekielny wypalił piętno Zła na wszystkim, co polizał swymi językami.
Ataki niemoralności, anarchii i zezwierzęcenia czyniły straszliwy zamęt
w dziewiczych umysłach wiernych. Ci, którzy zdążyli zrozumieć, nie mieli
okazji tego wyartykułować.
Nie było litości!
Zabijano, masakrowano, torturowano, kawałkowano i zjadano ludzkich
wrogów. Szaleństwo rozwijało się wężem gordyjskim. Gangrena moralna zbierała
swoje żniwo, dając opilstwu i pornografii długo oczekiwaną wolność.
Równano z ziemią miasta i wsie, a z ziemi wykopywano trupy, tworząc
z nich pogańskie drogowskazy. Puszczano z dymem, rozwalano świątynie, depczono
świętości, podlono wartości, grano w "oko" lub "dupę biskupa".
Międzyhordowa organizacja "Czarnego Odwróconego Krzyża" skrupulatnie
dobijała rannych gwoździami do podłoża, minimalizując w ten sposób koszty
organizacji pielgrzymki do ziemi śniętej.
Dymano w prezerwatywach i bez. Usuwano ciąże w narkozie i bez. Wymieniano
między sobą zakażenia, choroby i nowetwory. Świat zalało Zło we wszelkich
możliwych postaciach, usidlone i tępione przez wieki, teraz brało rewanż.
I choć jeszcze tu i tam słychać było rozpaczliwy śpiew: "Kiedy przyjdą
podpalić twój dom...", pamiętaj!
Kiedy przyjdziemy podpalić twój dom... przyłącz się do Nas i zrób to
z Nami!!
/wersety pochodzą z tomiku "Ryłkołak" - "Morbid Noizz" nr 2/1998r./