RADIO RH KONTAKT
20.11.1995r.
OPETH





Ołpef powstało w tajemnicznych okolicznościach towarzyszących konsumpcji starożytnych kozich bobków czterdziestego drugiego lutego tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątego drugiego rozkroku.
Gdzieś w dziurawej szeFcji.
Mikael - miejscowy wytwórca strun głosowych i gitarowych z napletków pokonanych wojowników podczas meczów wyjazdowych, od krótszego już czasu szukał niemożliwości spłodzenia swojego następcy, bowiem dziewki z sąsiedztwa ciągnęły do niego co noc sznurem pereł, wdzięcząc się i popiskując niemiłosiernie.
Nieuchronnie następowało przeludnienie, brakowało roboty, stąd decyzja opuszczenia rodzinnego gniazda zdawała się być koniecznością.
Nieszczęściem trafił się dzień, kiedy wszystkie dziewki nosiły się czerwono i Mikael, pozostawiwszy wspomnienia za progiem, ruszył... mądra głowa, do pobliskiej metropolii, gdzie muzyka metalowa... znaczyła swe piętno na męskich podbrzuszach.
Przy degustacji sfermentowanego napoju w kolorze siuśków, dosiadło się do niego trzech typów spod ciemnej gwazdy i zaproponowało wspólną orgietkę w pobliskim Juniseks Studiu, prowadzonym przez niejakiego Dana Siano, znanego w ćwierćświatku metalowym z rejestracji i sprzedaży zarejestrowanych sesji wydawcom płyt nagrobowych na całym bezbożym zaświacie.
Przerażony na żarty propozycją, Mikael zgodził się, żądając jednak od swych towarzyszy okazania aktualnych wynsików badań na zawartość krwi w moczu, białka i cukru we krwi, włosów zupie oraz kału w tym tam... no, wiecie... w kałamarzu!
 I tak kilkanaście dni trwały ciężkie prace nad pachnącym obrazem podłości tego zaświata.
Chłopcy wychudli na kości, chcąc ukazać swe pierwsze miłosne doznania w jak najgorszym świetle.
Właśnie to światło, podsycone żartem wytwórni Kendllajt dało możliwość oświecenia mrocznych ustępów ludzkiej świadomości, niosąc Złą nowinę wszystkim tym nie zaszczepionym wcześniej przeciw chorobie Ołpefem zwanej.

Morał z tej opowieści ciska się kamieniami na nasze twarze, wybijając oczy i gruchocząc kości okrwawionego czereopu, zdając się krzyczeć szeptem:
"Nije Ołpefalać sijE!
A zaPefalać na maXa!!"
Co dopiero po latach rozszyfrowano, że znaczy w kołkowatym języku praludów pólnocy:
"-_---_.--=--<..|-_=+ #%/>:\--...<"