RADIO RMF FM
07.01.1995r.
SUFFER





Ci biedni chłopcy już wkrótce trafią przed oblicze naszego Pana, by dostąpić zaszczytu nadania tytułu "Śnięty" za zasługi i CIERPIENIA poniesione na polu chały - Def Metalem zwanym.
CIERPIELI niewysłowione katusze, kiedy wczesnym rankiem tysiąc dziewięćset osiemdziesiątego ósmego okazało się, że:
Joakim Yhmen - nie jest dziewczynką...
że Patryk Enderson - nie potrafi posługiwać się fińską finką...
a Kony Grenkfist - miał stosunek analny z Chinką.
PrzeCIERPIELI tak ponad półtora roku - wytykani palcem-grzebalcem swoich bliskich, odizolowani od dziewic i tłuściutkich chłopczyków w stroju komunijnym, a także pozbawieni możliwości golenia swego bujnego zarostu między palcami u nóg. Przyjęli to jednak z pokorą znaną jedynie wybranym z tuzinkowych pism erotycznych.
Po długiej medytacji w garażu zdecydowali: Chcemy CIERPIEĆ jawnie, za cały naród!!
Późno już było, gdy wślizgnęli sie do świntyni Frag, gdzie śpiewając pieśni wyrwali ze snu resekcjonistę.
CIERPIĄC głód brutalnie odcięli mu cztery członki, zostawiając jedynie głowę, i zebrawszy się do kupy umknęli na północ, pisząc na drzwiach ekskrementem "Semetery Inhibitants".
CIERPIĄC na owrzodzenie galaretowego wnętrza czaszki spowodowane spożyciem surowego męskiego hot-doga ukrywali się w norweskich górach, nucąc sprośne piosenki w towarzystwie Roniego Ejdi.
CIERPLIWIE czekając wiosny spotkało ich kolejne CIERPIENIE: Kony odszedł...
Pogrzebali w nim trochę i odeszli szukać jego następcy.
Znaleźli go w osobie niskiego stanu acz chorobliwego umysłu Per Karlsonem zwanej. Było to jesienią tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątego roku bezpańskiego.
Mizerni, głodni, jako psy podwórzowe dotarli do wrót miasta Sanlajt, gdzie rządził dobry król Skogsberg.
Ścierpła mu skóra, gdy zobaczył wysłanników piekielnych zastępów.
Padł na bruk i zaśpiewał "Awe Szczezar".
Nasi pielgrzybi wykorzystali nieistotny element zaskoczenia i  w ciągu najbliższych godzin wyśpiewali znane nam śpiewki: "Slipin Bjuty", "Juman Flesz" i "Manifestszion Of Got".
Przechodząca nieopodal francaska dziewica - he, he - wyraziła zainteresowanie czwórcą naszych bohaterów.
Spisany na prędce cyrograf okazał był sie jednak niewypałem.
Ciepłe słówka oraz kluchy serwowane przez madam Riszards spowodowały skurcze żołądków i gwałtowne torsje u naszych CIRPIĘtników.
Odiedziny w Sanlajt, mimo iż zaowocowały trzema nowymi śpiewkami, przyniosły nowe CIERPIENIA.
Na skutek ran odniesionych  w walce ze swym cieniem, udał sie na spoczynek Rony.
Jego miejsce zajął utuczony młodzik o przezwisku Ulf.
Tak minął rok tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiąty drugi.
W marcu dziewięćdziesiątego trzeciego odnalazł naszych cierpiętników posłaniec z królestwa aŁstrji, rodu Nejpelm, proponując świeżo osmolony cyrograf. CIERPIĄC na zaniki pamięci: Patryk, Joakim, Per i Ulf szarpnęli swe żyły i podpisali. Po raz pierwszy CIERPIELI z uśmiechem na twarzy...
Pozwolili sobie więc na kolejne wakacje w Sanlajt, których wynikiem była płyta nagrobkowa wmurowana przy drzwiach wychodka - "Glołbal Łormin".
Na kolejną przyszedł czas pod koniec roku bezpańskiego tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątego czwartego.
Wmurowana z pietyzmem znanym tylko hydraulikom, dokumentowała CIERPIENIE niemal siedmioletnie szFeckich pielgrzybów, których ludzkie pomówienia, wywiady radiowe, klip w telewizji zmusiły do wybrania drogi bezumiaru, bezsensu i ludożerki.
Płyta opatrzona słowem "Strakczers" zawiera wiele pieśni opowiadających o CIERPIENIACH dzieciństwa, braku alkoholowych orgii, comiesięcznych spowiedzi, wywiadówek, kolejek w sklepie, śniegu...