RADIO KOLOR
12.08.1993r.
ROTTING CHRIST





/wytacza się wielka tłusta kukła... Nie to nie ksiądz... Za marny też na polityka. Kto to? Głos jakby znajomy z sekstelefonu.../
- Serdecznie witam Państwa w kolejnym programie "Jak już jeść - to z głową!".
Dzisiaj ja - mistrz Kukun 'a Muniu - z pomocą mojej uroczej asystentki Marusi, zaprezentujemy Pańs-twu uniwersalny zestaw obiadowy, popularny w tym roku na południu Ł-ropy.
Do szczęścia będzie nam potrzeba niewiele: surowiec, sprzęt i dobra wentylacja.
To zaczynamy!

/słychać głupie michy-chichy/
Kupujemy u przyjezdnych zapakowane w folię zwłoki, które na południu Ł-ropy występują obecnie w dużej ilości.
Zwracamy przy tym - o ile jest to możliwe - baczną uwagę na datę nieprzydatności do życia.
Następnie rozpoczynamy pichcenie.
Jeśli mięsko oddziela się łatwo, pozostawiając w atmosferze słodką, śmierdzącą woń, a białe glistki mrugają do nas oczkiem - to tym lepiej... to znak, że potrawa będzie bardziej odżywcza i bogatsza w składniki ożywcze.
Jeśli któraś z części mięsnych zawiera niezidentyfikowane metalowe przedmioty, typu "niewybuch"... bez strachu włączamy je do całości przyszłego dania, rozkawałkowując w malakserze.

/Słychać takie wrrrr, jak podczas borowania, brrr się robi na sam słuch/
To jest ważna czynność!
Jeśli się do tego Państwo nie przyłożycie to "Def Stogonof" nie wyjdzie.
Następnie, obskrobując kości z resztek surowca pozostawiamy je w suchym miejscu - potem używamy w rodzinnym gronie do gry.
Gałki oczne delikatnie pozbawiamy powłoki...

/Słychać skrobanie skrzek, skrub, jak podczas golenia podbrzusza/
... najlepiej naciskając paznokciem od siatkówki.
Przydadzą się nam one do przybrania.
Pianę z ust zwłok dokładnie ubijamy na gęstą masę...

/Słychać ubijanie sklach, aaach, jak podczas onanizowania się/
... dodając sól i pieprz do niesmaku.
Następnie mieszamy mięsko... powolutku dodając jajko. /Słychać je tak, że widać, że jest na twardo/
Potem dolewamy nieco zakrzepłej krwi... ale tu uwaga!
W przypadku braku opisu wszystkich części składowych zwłok istnieje możliwość pomyłki i zamiast krwi wprowadzenia podobnych kolorystycznie odchodów.
Szczęśliwie zauważą to Państwo próbując potrawę...

/Słychać smakowanie mlask, mlask ozorem, podobnie, jak przy wylizywaniu dziewczęcej pochwy/ i ...
jeśli nastąpiła pomyłka, wtedy jest to potrawa zwana "Trupnik na podgróbkach", a nie "Def Strogonof".
Jeśli smak jest nieokreślony, to wtedy wszystkie ingrediencje mieszamy na gęstą masę, formujemy porcje wielkości odciętej dłoni i smażymy na gorącym tłuszczu...

/Słychać przecudowne skwierczenie podskakujących zabawnie skwarek/
... którego pod dostatkiem znajdziemy w zwłokach.
Podajemy przyozdobione czarnym zębem lub kępką włosów spod pachy.