/Szelest przerzucanych drżącą od ubijania kuśki ręką kart prehistorii staje się nie do wytrzymania dla skulonych uszu pobożnych owieczek o baranim wyglądzie twarzy. A on pieprzył swoje.../
Wielka Księga Niewiedzy Katastroficznej mówi o dniu równonocy w dziewięćdziesiąt
dwa lata po narodzeniu Diabelusa, jako o dniu, w którym świat począł schodzić
na psy, a psy zaczęły zżerać nowo nienarodzone dzieci.
Wtedy to bowiem pojawiło sie czterech - znanych z imienia tylko matkom
- morderców nutek z klasztoru Muzyki Rokowej i niszczycieli wszelakiego
dobrego i złego niesmaku po nocnym przepiciu.
Jedyne zachowane przekazy nie mówią nic o niezapłaconym rachunku za
pipszoł, ale o niesłychanie dziwnym - jak na tamte wredne czasy - wydarzeniu.
Mianowicie, urodzeni tego samego dnia i nocy dwadzieścia lat wcześniej
- w krainie narkotykiem szmuglującej, czyli na Florydzie - czterej obszczepieńcy,
dopiero co poczęci, zamiast standardowego "Łaaaeaeaeeeeeeeeeeeeeeee", zakrzyknęli
wraz: "Matka!!".
Ten bulwersujący fakt odnotował szybko miejscowy kaznodzieja, z miejsca
rezygnując z próby ochrzczenia obszczepieńców.
W takiej to atmosferze rośli nasi bohaterowie, błyskając ślepiami i
pracując na czarno całymi nocami.
Na miejsce do swych zbrodni o epokowym wydźwięku wybrali sobie wspólny
grobowiec ich zmysłowego przekleństwa - hrabiego Slejera i barona Morbit
Endżela.
Tam to w krwistym pocie czoła uczyli się swego rzemiosła, by pewnej
szczególnej nocy - zwanej przez śmiertelzgniłków SOLSTIS - ruszyć na podbój
świata, zepchnąć go z posad i nakopać do życi.
Ostatni zapis w Księdze Niewiedzy Katastroficznej mówi o równonocy w dziewięćdziesiąt dwa lata po narodzeniu Diabelusa, jako o dniu, w którym z przepastnych czeluści zgwałconego defmetalem padołu bluznęła świeża, śmierdząca ropna fala ohydztwa rodem z Florydy, chwytając wszystkich niedoświadczonych i przeciwnych defmetalowi zawodników w bezlitosny krzyżowy ogień piekielny!
Dzisiaj w dobie bogobojstwa i niewzruszonej wiary przypominamy dźwiękową
historię SOLSTIS, jako przestrogę po niewieczne czasy.
Słuchacze nieprzygotowani na tak dużą ilość zakażonych wybroczyn mózgowo-kończynowych
proszeni są o regularne spuszczanie wody po każdym utworze.