I. Wszystkim tatusiom, starym, wapniakom, zgredom i młodym ojcom
Ołwergrand chciałby złożyć wyrazy ubolewania... jeśli zapomnieli o
swoich milusińskich
w Dzień Dziecka!
A jeśli nie zapomnieli - Ci niech psyjmą ten cterowiers w prezencie:
Tatusiem być - to żadne mecyje
Nim nie być - to dopiero sztuka
W celibacie nikt długo nie pożyje
Kalendarzyk i guma - w tym cała nauka!
(nikt nie wie, kiedy to było)
II. Wił się nasz anioł, jak mucha w smole.
Wreszcie miał dosyć. Zdjął aureolę.
Na złom ją oddał, zaklął złowrogo
I tupnął gniewnie anielską nogą.
Potem na balkon wyszedł i wołał:
"Skończył się anioł! Nie ma anioła!
Do diabła wszystko! Diabeł ma rację!
Zwracam anielską legitymację!
(Jan Brzechwa "Bunt anioła")
III. /Jakaś syficzna muzyka właśnie wydaje ostatnie tchnienie/
- To już ostatnie życzenia w dzisiejszym koncercie życzeń.
Dla babuni jadwisi w czterdziestą rocznicę śmierci, od kochających
spadki bratanków wciąż próbujących laboratoryjnie wskrzesić Cię do życia;
-- Moc radości cioci Zosi ze Szczecina, z okazji zbliżającego się Dnia
Kanibala, życzy najbliższa rodzina, czyli prapra dziadek Helmut z Rzeszowa;
Równie ciepłe i miłe życzenia dotarły do nas z Wólki Węglowej. Od Józka
Nekrofila dla wszystkich świeżo pogrzebanych - życzenia spokojnej nocy;
--- Tak wielu czarujących i inteligentnych dzieci, jak wiele pozostawiłeś
mi, życzy księdzu z parafii świętego Rozwiązjusza - kochająca Jadźka.
I My dołączamy się do tych wszystkich pięknych życzeń, dedykując Państwu
piosenkę z repertuaru światowej sławy bywalczyni wielu bram i podlatarni
- pani Army Geddon.
Do usłyszenia za tydzień!
(21.07.1992r.)
IV. Przysrowia z księgi Przywrów
Uderz w stół - a załamie się...
Nie pchaj palca między drzwi - bo futryna wyleci
Gdyby kózka nie skakała - to by pewnie latała!
Nosił wilk razy kilka - aż się dorobił motoroweru
Lepszy wróbel w garści - niż rubel w obiegu
Kiedy ranne wstają zorze - trzeba natychmiast z nimi do lekarza!
Wie, że dzwonią - ale na mszę nie pójdzie!
Kto Ołwergandu nie słucha - tego rozboli brzucha
Baba z wozu - do rowu...
Gdzie kucharek 6 - tam jest co zjeść, wypić i pomacać!
Siała baba mak - aż ją zamknęli za produkcję narkotyków!
Pierwszy stosunek - wiosny nie czyni...
Proszę wstać - sąd idzie! Prosze usiąść - sąd poszedł!
Słowo się rzekło - czeka cię Piekło!
Tam, gdzie dwóch się bije - jeden tego nie przeżyje...
Kto mieczem wojuje - ten się hartuje!
Na frasunek - bojowy rynsztunek!
Na złodzieju - czapka policjanta...
Póty dzban wódę nosi - pókki biesiadnicy nie padną!
Cudze chwalicie - i rację macie!
(?.?.1992r.)
V. Do hymnu!!
Kiedy ranne wstają zorze - zasiadasz przy telewizorze
Gdy mija południe drodzy ro-rodacy - zrywasz się ze szkoły lub z pracy
Po południu bieda - czas coś znaleźć w lodówce do chleba
Ale gdy zegar wybije dziewiętnastom, -om - połączysz duszę z Ołwergandową
masom, -om!!
...
Po hymenie... hmmm... Po hymnie!
(?.?.1992r.)