RADIO OVERGROUND
22.09.1992r.
ETERNAL DIRGE




/Cisza, jak smakiem oblizał się/
Musimy porozmawiać - rzekł On, elegancki młodzieniec w garniturze i białych skarpetkach ze sztucznego włókna.
Tak, kochany - odpowiedziała piękna i dobra Białogłowa, pokazując białe ząbki.
Chcę byśmy żyli długo i szczęśliwie - powiedział On, wydymając słodko czerwone usteczka.
Tak - przytaknęła cicho Ona, delikatnie poprawiając zbyt ciasne majteczki ukryte pod spodnicą ze złoto-srebrnego bistoru.
Ale, jak to zrobić? - zastanawiał się On, filuternie dłubiąc - specjalnie wyhodowanym w tym celu - paznokciem w prawym uchu zewnętrznym.
No właśnie, jak? - zawtórowała mu Ona.

/Słodką od słodkich min i oczu Ciszę rozerwała w połowie potwornie agresywna hałasem Niecisza/
PO PROSTU PIEPRZMY TEN WERSAL! - wykrzyknęła eks-Białogłowa, wypluwając sztuczne, białe zęby, ukazując zbutwiałe resztki uzębienia, pełne smakowicie kłębiących się - w swej czyszczącej powinności - tłustych białych glist rodzaju nijakiego.
RACJA! - zawtórował strupieszczony Młodzian, zrzucając z siebie komercyjny produkt rąk robotnika niechłopa, przy okazji gubiąc - słabo przyczepione - genitalia oraz marską wątrobę.
To CZADU! - wyrzuciła z siebie ohydna Dziewica, pozbawiając się, bogato ubarwionego plamkami opadowymi, własnego pokrycia, wpierw mięśniowego, a następnie kostnego. Na dowód wolnouprawnienia zdjęła miednicę i zarzuciła swemu Wykończonemu własne jelito na szyję.
Zapach gnijących tkanek miękkich oraz fruwających kawałków tętnic oraz czuły uścisk jelita grubego jego ukochanej podniecił niedawnego Młodzieńca, zmuszając go - w ramach rewanżu - do rozkawałkowania, a następnie rozwałkowania swego ciała.
TO JEST ŻYCIE! - wycharczał trupesz rodzaju żeńskiego.
NIE! - błysnęła oczodołami głowa trupesza rodzaju męskiego - TO JEST ŚMIERĆ!!

/Niecisza znika wolno, jak szybko się pojawiła. Słychać głos spijkera/
Jak głosi orzeczenie, wspomniana tragedia miała miejsce wskutek nierozważnego niekontrolowanego przedstawienia sztuki "Morbjus Ascendit", wystawionej przez trupę ITERNAL DERDŻ dwudziestego czwartego sierpnia tego roku.