RADIO OVERGROUND
30.06.1992r.
DARK THRONE






/Minął dzień. Nastał wieczór. Z ciemnych czeluści szaletu publicznego wyłoniła się zgarbiona, oparta na kosturze w kształcie ukrzyżowanego, podeszła do mikrofonu/
Mogie jus młówić?
Zaprosono mnie tu, bym Wom powrózyła... Ale najpirw małe conieco za fatygie...
Łeeeeee, to za mało, jesce ze dwa zera dozućcie!

/Wiatr z jej przepastnego odbytu przyniósł zapach drobno zmielonych bankknotów/
Łoto talija dyjabelskich kartuf, co nieprawde płowiedzo prosto w zezowate łocy.
Mieszomy je poślinionom dłoniom, przekładamy renkom od jelita długiego i kładziemy zdechło strono do góry, począwszy łod prawej strony 6-tkami.
Czy bedzie to świetlówkowa psysłość?
Łoj, wróze Łowergundowcom szanse nieduze!
//Kto by pomyślał, że ma rację? No kto?? - wtręt autora//
Czeka Wos podrós do dalekiego kraju, za wodo sodowo i góro lodów.
Podrós do samjutkiej Norwegiji... łale, łale jełopek zołędny i biskup winny wyjdo Wom w drogie!
Nie dostaniecie pasportu.
Łale tus za nimi lezy as wywiadu gospodarcego - bieze raz, ale ile?
Dwie dziwiuntki, cyli dziwińdzisiunt dziwieńć myljunów!!
Dama na wsystkich!
Dama na wsystkich!
Strzeszcie sie bladacznicy!
Zamiast podrózy cekają was problemi... cyrwony prokurator jus łypie łockiem i psytupuje kurzą nóżką.
Co dali?
Dwa spotkania: jedno z pijanym sunsiadem; drugie z przeznaczeniem.
Nie stójcie!
Kupcie polise na przeżycie w dobrobycie!!
Oooooo, ale tu widze cuś ciekawszego!
Jeśli nie wyjedzies do Norwegiji, spotkasz tu sztyrych rycerzy Łodrapanego Nocnika; sztyrych menżów o rybich wnentrznościach, krogulczych końcynach i czarnych wybrocynach.
Ten... król łodwróconego ksyza, zwany Fenris, łobstawiony krwawemi, łodwróconemi 6-tkami zachynca do skozystania z jego super łoferty!
Łurlop w sksynce pińć stóp płod ziemio pses dwa misionce.
Cena wkalkulowano w prace mylioracyjne tygoż tyrenu.
Zza Fenrisa wyłania sie bezbrody Zefyrołus - wydaje psepustke do jednorazowego łodwiedzenia śmiercionośnygo mijasteczka Zgniłoland.
Liczba mijsc łograniczona liczbo trumien.
Widze dalij... lyst od Piswila, zawierajuncy jidno zdanie: "Ablaze in we norfern skaj", lyst wysłany ponad rok temu, łocekujący Wasej łodpowiedzi.
Wrescie jest i tseci królzul, Nokturno Kłulto, zwany tak pses lizoncych mu stopy psed snem.
To wieliki mag magazyny dla panów, gdzie dostaniecie za wsystko, co macie, łokulary do snu, bilety na psejascke hulajrenkom i poślyzgowe skórki bananowe.
Łoferta sezonowa.
Łupust krwi do łosiemdziesieńciu procynt.
Ooooo... a na samym kuńcu widze góźć.
Góźć do tronu, Dark Tronu, który tseba wbić sobie w mózg, by wrózba sie spieniła.
Próbujmy wienc... ciekawe, co sie stanie??